piątek, 27 września 2013

Bransoletki i zawieszki

Podobają mi się bransoletki z ładnymi zapięciami i zawieszkami do tego. Ostatnio sprodukowałam kilka nowych ale nie mogłam się zebrać, by je sfotografować. Na szczęście przyszedł czas, jest i miejsce, więc oto one :) Wszystkie wolne, na wydaniu :)








A na dokończenie czekają jeszcze cztery :)

czwartek, 26 września 2013

Entrelacowy debiut

Zaczęłam tę robótkę zimą. Przećwiczyłam wzór i od razu zapragnęłam zrobić nim coś konkretnego. Gdy dowiedziałam się, że koleżanka będzie miała synka, pomyślałam o kocyku i takich "męskich" kolorach. Robiłam go długo, bo miałam dużo innych zobowiązań, ale udało mi się skończyć akurat na moment porodu :) Włóczkę znalazłam w domu. Pracowałam 35 godzin.





wtorek, 10 września 2013

Wciąż wężowo :)

Kolejne węże wychodzą mi spod rąk i z domu, bo gdy tylko coś udziergam, to od razu znajduje się dusza chętna, by przygarnąć moje "dłubanki". Ja się ogromnie cieszę, że nie dziergam "do szuflady" i że jest ktoś, kto napędza moją pasję. Wiadomo wszak, że lepiej się coś robi mając cel.








niedziela, 25 sierpnia 2013

Wężykiem...

życie ostatnio zmienia się nie do poznania. Od ostatniego wpisu powywracało się u mnie do góry nogami. Przestałam być pełnoetatową mamą domową. Teraz jestem pełnoetatową mamą pracującą. Dużo czasu zajęło mi się przystosowanie do tej sytuacji i znalezienie czasu oraz sił na wieczorne dłubanie. Gdy już jednak zaczęłam, idę pełną parą i produkuję masowo bransoletki wężowe. Praca przyszła mi z pomocą, bo właśnie koleżanki z biura stały się fankami moich wydłubków i zamawiają je regularnie :) Ja się realizuję, a one to noszą. To lubię :)
Zazwyczaj jest tak, że późnym wieczorem kończę bransoletki, a następnego dnia rano już wędrują one to szczęśliwych właścicielek. Ze wszystkich, jakie udziergałam, udalo mi się póki co sfotografować tylko trzy. Mam nadzieję, że skoro już przetarłam szlaki, to uda mi się częściej chwycić za zaparat, zanim oddam moje "dzieła" w dobre ręce :)






czwartek, 7 lutego 2013

Pingwin Drugi - zrobiony na zamówienie

Pingwinek mojego synka doczekał się kolegi, który wywędruje już niedługo w świat i zamieszka z wyjątkową dziewczynką. Mam nadzieję, że się spodoba Po lekkiej modyfikacji pingwin może być dziewczynką lub chłopcem.








Frywolitkowa zakładka

Moim zdaniem wyjątkowe książki zasługują na to, by wkładać w nie wyjątkowe zakładki, a czytelnicy, mimo oczywistej wspaniałej wyobraźni, zasługują na to, by otaczać się pięknymi rzeczami. A ja tą zakładkę robiłam z wielką przyjemnością :)





poniedziałek, 28 stycznia 2013

Pingwinek


Zrobiłam go dla mojego Synka. Od dawna myślałam o zrobieniu zabawki i bardzo chciałam, żeby miał coś zrobionego przeze mnie. Wyszedł taki oto pingwinek-cudaczek :) I już mam zamówienie na następnego :)