Ten motym chodził mi po głowie już jakiś czas. Tak samo było z tym zestawieniem kolorystycznym. Co prawda jest totalnie "nie moje" ale podoba mi się i mam nadzieję, że bransoletka szybko znajdzie właścicielkę. Koraliki TOHO 11 i 8. Podoba mi się połączenie dwóch rozmiarów koralików. Banalne w wykonaniu, a wygląda efektownie :)
sobota, 19 października 2013
piątek, 27 września 2013
Bransoletki i zawieszki
Podobają mi się bransoletki z ładnymi zapięciami i zawieszkami do tego. Ostatnio sprodukowałam kilka nowych ale nie mogłam się zebrać, by je sfotografować. Na szczęście przyszedł czas, jest i miejsce, więc oto one :) Wszystkie wolne, na wydaniu :)
A na dokończenie czekają jeszcze cztery :)
A na dokończenie czekają jeszcze cztery :)
czwartek, 26 września 2013
Entrelacowy debiut
Zaczęłam tę robótkę zimą. Przećwiczyłam wzór i od razu zapragnęłam zrobić nim coś konkretnego. Gdy dowiedziałam się, że koleżanka będzie miała synka, pomyślałam o kocyku i takich "męskich" kolorach. Robiłam go długo, bo miałam dużo innych zobowiązań, ale udało mi się skończyć akurat na moment porodu :) Włóczkę znalazłam w domu. Pracowałam 35 godzin.
wtorek, 10 września 2013
Wciąż wężowo :)
Kolejne węże wychodzą mi spod rąk i z domu, bo gdy tylko coś udziergam, to od razu znajduje się dusza chętna, by przygarnąć moje "dłubanki". Ja się ogromnie cieszę, że nie dziergam "do szuflady" i że jest ktoś, kto napędza moją pasję. Wiadomo wszak, że lepiej się coś robi mając cel.
niedziela, 25 sierpnia 2013
Wężykiem...
życie ostatnio zmienia się nie do poznania. Od ostatniego wpisu powywracało się u mnie do góry nogami. Przestałam być pełnoetatową mamą domową. Teraz jestem pełnoetatową mamą pracującą. Dużo czasu zajęło mi się przystosowanie do tej sytuacji i znalezienie czasu oraz sił na wieczorne dłubanie. Gdy już jednak zaczęłam, idę pełną parą i produkuję masowo bransoletki wężowe. Praca przyszła mi z pomocą, bo właśnie koleżanki z biura stały się fankami moich wydłubków i zamawiają je regularnie :) Ja się realizuję, a one to noszą. To lubię :)
Zazwyczaj jest tak, że późnym wieczorem kończę bransoletki, a następnego dnia rano już wędrują one to szczęśliwych właścicielek. Ze wszystkich, jakie udziergałam, udalo mi się póki co sfotografować tylko trzy. Mam nadzieję, że skoro już przetarłam szlaki, to uda mi się częściej chwycić za zaparat, zanim oddam moje "dzieła" w dobre ręce :)
Zazwyczaj jest tak, że późnym wieczorem kończę bransoletki, a następnego dnia rano już wędrują one to szczęśliwych właścicielek. Ze wszystkich, jakie udziergałam, udalo mi się póki co sfotografować tylko trzy. Mam nadzieję, że skoro już przetarłam szlaki, to uda mi się częściej chwycić za zaparat, zanim oddam moje "dzieła" w dobre ręce :)
czwartek, 7 lutego 2013
Pingwin Drugi - zrobiony na zamówienie
Pingwinek mojego synka doczekał się kolegi, który wywędruje już niedługo w świat i zamieszka z wyjątkową dziewczynką. Mam nadzieję, że się spodoba Po lekkiej modyfikacji pingwin może być dziewczynką lub chłopcem.
Frywolitkowa zakładka
Moim zdaniem wyjątkowe książki zasługują na to, by wkładać w nie wyjątkowe zakładki, a czytelnicy, mimo oczywistej wspaniałej wyobraźni, zasługują na to, by otaczać się pięknymi rzeczami. A ja tą zakładkę robiłam z wielką przyjemnością :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




